Są ludzie, którzy traktują sport wyłącznie jako rywalizację, oraz tacy, którzy widzą w nim znacznie więcej niż wynik na tablicy. Dr Stefan Szczepan należy właśnie do tej grupy. Na co dzień związany z Akademią Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, łączy pracę dydaktyka, naukowca i trenera, od lat poruszając się pomiędzy światem sportowej praktyki a naukową analizą ruchu człowieka. Pływanie nie jest dla niego jedynie dyscypliną sportową, lecz przestrzenią, w której spotykają się fizyka, biomechanika, świadomość ciała oraz nieustanne poszukiwanie coraz lepszych rozwiązań.
W rozmowie opowiada o tym, dlaczego woda stała się jego naturalnym środowiskiem, jak ogromną rolę w sporcie odgrywają detale niewidoczne dla większości ludzi oraz dlaczego współczesny trening coraz mocniej opiera się na wiedzy, analizie i umiejętności przekładania nauki na codzienną pracę z zawodnikiem. To także historia o sporcie akademickim, doświadczeniach zdobytych w Stanach Zjednoczonych i przekonaniu, że prawdziwy rozwój zaczyna się tam, gdzie ciekawość spotyka się z konsekwencją.
Człowiek i woda
Pływanie nigdy nie było dla niego wyłącznie sportem opartym na wyniku, czasie czy rywalizacji. Znacznie wcześniej stało się przestrzenią, która daje poczucie spokoju, rytmu i świadomego kontaktu z własnym ciałem. Jak sam przyznaje, środowisko wodne od zawsze fascynowało go swoją specyfiką, ponieważ wymaga od człowieka zupełnie innego rodzaju pracy niż większość aktywności wykonywanych na lądzie. W wodzie każdy ruch ma znaczenie, każda podjęta decyzja ma swój ciężar i wpływa na sposób przemieszczania się, a organizm nieustannie współpracuje z oporem, który trzeba zrozumieć, zamiast z nim walczyć.
To właśnie ta wyjątkowa relacja pomiędzy człowiekiem a wodą sprawiła, że pływanie stało się dla niego naturalnym kierunkiem rozwoju zawodowego i naukowego. Choć wcześniej był związany z lekkoatletyką, to ostatecznie basen okazał się miejscem, w którym najlepiej połączyły się jego zainteresowania sportem, ruchem oraz analizą mechaniki ciała. Pływanie jest jednocześnie jedną z najbardziej dostępnych aktywności fizycznych i najbardziej wymagających technicznie. Z jednej strony wystarczy wejść do wody i zacząć się poruszać, z drugiej każdy ruch wykonywany nieświadomie może prowadzić do niepotrzebnych przeciążeń oraz utrwalania błędnych wzorców.
Właśnie dlatego tak dużą rolę przypisuje nauce prawidłowego ruchu już od pierwszego kontaktu z wodą. Powtarzalność, rytm oraz technika nie są w jego podejściu ograniczeniem swobody, lecz fundamentem, który pozwala poruszać się bezpiecznie, ekonomicznie i skutecznie. W świecie pływania nawet najprostsze ćwiczenia wykonywane w brodziku mogą stać się początkiem budowania prawidłowych nawyków ruchowych, które z czasem przekładają się nie tylko na lepsze wyniki sportowe, ale również na większą świadomość własnego ciała.

Technika i fizyka
Dla wielu osób pływanie pozostaje przede wszystkim aktywnością opartą na wytrzymałości i sile, jednak z jego perspektywy jest to jedna z najbardziej technicznych dyscyplin sportu. Każdy ruch wykonywany w wodzie staje się nieustanną pracą z oporem, a zrozumienie tego środowiska ma bezpośredni wpływ na skuteczność poruszania się. Właśnie dlatego w jego codziennej pracy tak istotną rolę odgrywa biomechanika, fizjologia oraz analiza ruchu, które pozwalają nie tylko poprawiać wyniki sportowe, ale również lepiej rozumieć samo funkcjonowanie w wodzie.
Jak podkreśla, współczesne pływanie coraz mocniej opiera się na świadomości technicznej. Przygotowanie motoryczne nie wystarcza już do osiągania najwyższego poziomu, ponieważ o przewadze często decydują detale niemal niewidoczne dla osób spoza środowiska. Ustawienie ciała, ekonomia ruchu, sposób pokonywania oporu czy nawet drobne różnice w pracy ramion podczas skoku startowego mogą realnie wpływać na końcowy rezultat. W sporcie, w którym o zwycięstwie często decydują setne części sekundy, najmniejsze szczegóły zaczynają mieć ogromne znaczenie.

To właśnie poszukiwanie takich niuansów stało się jednym z ważniejszych obszarów jego pracy badawczej. Wraz z zespołem prowadzi eksperymenty dotyczące analizy techniki pływania, wykorzystując specjalistyczne narzędzia biomechaniczne i fizjologiczne. Celem tych badań nie jest jednak sama teoria, lecz praktyczne przełożenie wyników na trening i rozwój zawodników.
Naukowiec zwraca uwagę na to, że nowoczesny sport wymaga dziś nie tylko ciężkiej pracy, ale również umiejętności świadomego analizowania ruchu i szukania przewagi tam, gdzie wcześniej nikt jej nie dostrzegał.
Anatomia detalu
Choć praca naukowa bardzo często kojarzy się z teorią zamkniętą w publikacjach i laboratoriach, dr Stefan Szczepan od początku podkreśla, że jej prawdziwa wartość pojawia się dopiero wtedy, gdy można przełożyć ją na realne działanie. Właśnie dlatego prowadzonych przez niego badań nie traktuje jako oderwanego od rzeczywistości procesu akademickiego, lecz jako narzędzie wspierające rozwój zawodników, trenerów oraz samego systemu szkolenia. Każdy eksperyment, analiza czy projekt badawczy ma w jego podejściu prowadzić do praktycznych wniosków, które mogą poprawiać jakość treningu i zwiększać świadomość pracy z ciałem.
Jednym z przykładów takich działań są badania dotyczące skoku startowego, czyli elementu, który od lat wydawał się już dokładnie opisany przez świat nauki. Analizując dostępne publikacje, dr Stefan Szczepan wraz z zespołem zauważył obszar, któremu wcześniej poświęcano znacznie mniej uwagi. Badania skoncentrowane na pracy ramion podczas fazy lotu pozwoliły wykazać, że nawet niewielka modyfikacja ruchu może poprawić efektywność pierwszych metrów po starcie, co w konkurencjach sprinterskich ma ogromne znaczenie dla końcowego rezultatu.
Jednocześnie zwraca uwagę na problem, który od lat widoczny jest w wielu dyscyplinach sportu. Wyniki badań bardzo często pozostają wyłącznie w przestrzeni akademickiej i nie trafiają do trenerów oraz zawodników w takim stopniu, w jakim mogłyby realnie pomagać. Brakuje nie tylko odpowiedniej komunikacji pomiędzy środowiskiem naukowym a praktyką sportową, ale również większego zaufania do nowoczesnych metod pracy. Dlatego jednym z jego najważniejszych celów pozostaje przekazywanie tej wiedzy dalej, zarówno podczas zajęć ze studentami, jak i w codziennym treningu. Jak podkreśla, nauka w sporcie ma sens wyłącznie wtedy, kiedy zaczyna działać poza murami uczelni.
Jak sport wygląda za oceanem?
Wyjazd na Uniwersytet Michigan był czymś znacznie więcej niż kolejnym punktem w akademickim doświadczeniu. To właśnie tam naukowiec miał okazję z bliska zobaczyć system, w którym sport akademicki funkcjonuje na zupełnie innym poziomie organizacyjnym, finansowym i społecznym niż w Polsce. Pobyt w jednym z najbardziej renomowanych ośrodków pływackich w Stanach Zjednoczonych pozwolił mu pracować obok trenerów światowej klasy oraz obserwować środowisko, w którym rozwój zawodnika traktowany jest jako wielowymiarowy i długofalowy proces.
Jak podkreśla, największą różnicę widać przede wszystkim w podejściu do samego znaczenia sportu. W amerykańskim systemie akademickim zawodnik otrzymuje pełne wsparcie umożliwiające jednoczesne rozwijanie kariery sportowej i edukacji. Nad przygotowaniem sportowców pracują rozbudowane sztaby specjalistów, a analiza danych, wdrażanie badań naukowych i ciągłe poszukiwanie nowych rozwiązań są naturalnym elementem codziennego funkcjonowania drużyn. Sport akademicki nie jest tam dodatkiem do studiów, lecz jednym z fundamentów całego środowiska uniwersyteckiego.

To właśnie dlatego zauważa, że praca badawcza związana z analizą techniki pływania mogłaby w Stanach Zjednoczonych znaleźć jeszcze szersze zastosowanie i większe zainteresowanie ze strony trenerów. W Polsce podobny model dopiero zaczyna się rozwijać, choć coraz wyraźniej widać zmianę świadomości i rosnące znaczenie sportu akademickiego. Jego zdaniem to proces, który wymaga czasu, ale jednocześnie może stać się jednym z kluczowych kierunków rozwoju nowoczesnego sportu w kraju.
Nieustanna potrzeba rozwoju
Dla niego sport nigdy nie ograniczał się wyłącznie do budowania formy fizycznej. Znacznie ważniejsze pozostawało to, w jaki sposób aktywność wpływa na rozwój człowieka jako całości, zarówno pod względem mentalnym, jak i społecznym. Dlatego, mimo wieloletniego doświadczenia związanego z pływaniem, w ostatnich latach świadomie zaczął szukać nowych bodźców i nowych dyscyplin, które pozwoliłyby rozwijać się także poza środowiskiem wodnym.
Jednym z takich wyborów stał się tenis, który zainteresował go nie tylko od strony ruchowej, ale również poznawczej. Jak sam przyznaje, decyzja o wejściu w ten sport była poprzedzona analizą badań naukowych pokazujących wpływ tenisa na pracę mózgu, koncentrację oraz procesy decyzyjne. To połączenie aktywności fizycznej z intensywnym zaangażowaniem mentalnym okazało się szczególnie wartościowe. Sport przestał być wyłącznie formą treningu ciała, a stał się także sposobem na rozwijanie koncentracji, reakcji, komunikacji i zdolności adaptacji.
Dodaje, że każda aktywność niesie za sobą określoną wartość, o ile wykonuje się ją świadomie. W jego podejściu sport nie jest przypadkowym wyborem ani chwilową modą, lecz odpowiedzią na konkretne potrzeby organizmu i psychiki. Nawet rekreacyjne treningi pozostają przestrzenią do obserwacji, analizy i rozwoju, choć równocześnie coraz częściej stają się formą odpoczynku od codziennej pracy naukowej i dydaktycznej.
Nieustanna ciekawość nowych doświadczeń sprawia, że nadal poszukuje kolejnych wyzwań. Obok sportów technicznych i analitycznych fascynują go również dyscypliny motorowe, które postrzega jako następny etap poznawania ruchu, kontroli i pracy człowieka w ekstremalnych warunkach. Nawet wtedy jednak rozwój nie oznacza dla niego ryzyka za wszelką cenę, ponieważ świadomość własnych możliwości i odpowiedzialność pozostają równie ważne jak sama potrzeba przekraczania granic.
Prawdziwa siła sportu
Współczesny sport zmienia się na naszych oczach. Coraz częściej o przewadze decydują nie tylko talent i ciężka praca, również świadomość ruchu, umiejętność analizowania detali oraz odwaga do nieustannego poszukiwania nowych rozwiązań. Na styku nauki, doświadczenia i codziennej praktyki rodzi się nowoczesne podejście do rozwoju sportowca.
W The Winners Foundation wiemy, że prawdziwy rozwój zaczyna się od ludzi, którzy potrafią szerzej spojrzeć na sport. Nie tylko przez pryzmat wyniku, ale i edukacji, charakteru, odpowiedzialności, świadomego budowania własnej drogi. Pokazujemy historie, które udowadniają, że sport to coś więcej niż wynik – to przestrzeń do ciągłego rozwoju, przełamywania barier i motywowania innych do działania.

Za każdym wynikiem stoi znacznie więcej niż nam się wydaje. Stoi wiedza, konsekwencja, codzienna praca, której nigdy nie widać na pierwszy rzut oka.